środa, 1 września 2010

Grzybobranie

Nie liczyliśmy wcale na tak obfite zbiory. 75% zebranych grzybów to prawdziwki! Wszystko już pogotowane i przygotowane do robienia innych potraw. Jutro sos prawdziwkowy na wytrawnym, białym winie. 




1 komentarz:

  1. Też byłam na grzybach, w sobotę;) I najadłam się - myślałam, że pęknę. A Pani okazy cudowne... Moja mama znalazła jednego, pod którym szłam jak pod jakimś parasolem, a co lepsze - był zdrowy :D Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń