piątek, 14 maja 2010

Sowa Stróżująca

Jako, że "ciągle pada" i pada, i dla odmiany pada, nie wychodzę z domu, piszę pracę licencjacką (a właściwie to się staram pisać), nie robię nowych zdjęć, bawię się na Allegro (nie mogąc wygrać żadnej aukcji... ludzie szaleją! za używane ciuchy powyżej 50 zł czasami (!) - przesada).

Dlatego dzisiaj odgrzebałam stare zdjęcia (tzn. jedno z marca tego roku, i dwa z tamtych wakacji).

Przedstawiam Sowę Stróżującą oraz polski Paryż. Ah cóż za dobrobyt! Sowa pojawia się tam zaraz po zamknięciu i stróżuje aż do otwarcia.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz