środa, 23 czerwca 2010

Miętowo

Totalnym zaskoczeniem było dla mnie wyjście dzisiaj do sklepu po koperty bąbelkowe (dla mojego kwitnącego handlu na Allegro ;) ). Kupiłam także matowy lakier do paznokci w ultra hitowym tego lata odcieniu mięty, wygrzebany z dna kosza z resztkami przecenionych lakierów. Jak Jade Chanel. Używany przez celebrytów i mikrocelebrytów. Szukany z rozpaczą i w dzikim szale. Nie China Glaze, OPI, czy Essie. Mój kupiony przypadkowo, firmy Astor... za całe 8 zł (na które Pani mi go jeszcze przeceniła już przy kasie)! Czasami uwielbiam sklepiki osiedlowe.

P.S. Próbowałam pozbyć się z niego naklejki z ceną, żeby było "extra zdjęcie", ale klej się nie poddaje i dalej walczę, stąd taki brudek na nakrętce.


3 komentarze:

  1. To będzie paradoks. Mam dość tego koloru jednak nadal mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe, ja też już nie mogę na niego patrzeć, ale jest taaaaaki ładny ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. That colour is so gorgeous. I've been wanting to get a similar shade for ages.

    OdpowiedzUsuń