piątek, 25 czerwca 2010

Summertime

Co prawda jeszcze moje wakacje się nie zaczęły... Zaczną się na koniec lipca po obronie. Ale kapelusz, który ostatnio do mnie dotarł wzbudził moją chęć na leniuchowanie na trawie, a lepiej na plaży... W końcu lato i kalendarzowe i astronomiczne się już zaczęło. W tle ogród domu, w którym mieszkam na studiach, nie moim rodzinnym ;)

P.S. A lakier jest zarąbisty. Najlepszy jaki miałam. Trzyma się jak nie wiem co, schnie błyskawicznie i super wygląda. Jedyne zastrzeżenie mam do pędzelka, którym się maluje... No ale nie można mieć wszystkiego ;) Chyba lakiery będę kupowała rzadziej, ale z wyższych półek.


kapelusz/okulary/pierścionek/tunika - Primark
sweterek - Stardivarius
legginsy - Aquastillo na Allegro

3 komentarze:

  1. Aww cute photo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny ten kapelusz. Ja z kolei gdzieś w domu zapodziałam swój słomiany i nie mogę go znaleźć. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń