
Książka Inglota, pod kuszącym tytułem "Porwanie Sabinek", w jakimś stopniu mnie porwała. Spodziewałam się jednak więcej kontrowersj, prowokacji, a tymczasem dostałam niekiedy prostactwo, a niekiedy zupełnie niepasującą tutaj górnolotność. Autor gładko przechodzi od "dziwexów" do "esbeków", tak jak gładko przechodzi z konspirowania w podziemiu o wolną Polskę, do wwywożenia sabinek do niemieckich burdeli. W tej książce nie znajdzie się romantycznych historii, czy szczęśliwych rozwiązań. Lektura nie jest porywająca, ale nie jest także odpychająca. Całość podzielona na trzy płaszczyzny życia jednego człowieka, trzy etapy w jego istnieniu, zawężająca się do 36 godzin drogi z Polski do Niemiec, przez Czechy. Trochę schizofreniczny obraz człowieka, błądzącego po omacku wśród swoich ideałów, które ze zmianą systemu zamieniły się w zasysające bagno.

Dopieściłam się dzisiaj nowym zapachem. Beckham Signature Story. Mam wrażenie bycia świeżo po kąpieli, jak tylko użyję tego zapachu. Tuż po DKNY Be Delicious, te perfumy stały się moimi ulubionymi.
STORY Signature od Victorii
"Powiedz ‘Victoria Beckham’, a pomyślisz o elegancji i wyszukanym stylu glamour. Na całym świecie Victoria jest ceniona za wrodzone wyczucie mody, elegancje, wyszukany styl. Nowoczesny, kwiatowo-szyprowy zapach Signature STORY jest unikalnym wyrazem stylu Victorii, kobiecości i delikatnej siły.
Ciepły i seksowny zapach otwierają słodkie, cytrusowe, musujące nuty brzoskwini, gorzkiej pomarańczy i kumquatu. Serce jest kwiatowym bukietem z róży i białej peonii zmieszanym z nutami kwiatu pomarańczy. Baza damskiego zapachu zamyka się zmysłowym połączeniem piżma, paczuli oraz mchu."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz