Do niektórych muszę dojrzeć finansowo, ponieważ skladniki w pewnych przypadkach przekraczaja moje studenckie możliwości (np. różnego rodzaju sery pleśniowe, sosy, czy mięsa jak np. strusie). Jednak moja nieograniczona (:D) wyobraźnia podpowiada mi już produkty zamienne. W książce jest także mnóstwo pomyslów na lekkie obiady, kolacje, na coś prostego, a szykownego i smacznego. I tak naprawdę na każdą okazję, na szybko i na trochę dlużej. W dodatku te zdjęcia, którymi okraszona jest każda strona z przepisem i samo opracowanie książki, są dobrane z takim smakiem i klasą, że aż chce się z niej korzystać!
(Marzę ciągle o mojej kuchni, takiej idealnej, jasnej i przestronnej. Dzisiaj np. zrobilam pierwszy raz w zyciu tarte z truskawkami i bananami. Brzydota mojej kuchni studenckiej niestety nie pozwolila mi na zrobienie zdjęć, których nie wstydzilabym się tu umieścić. Pocieszam się, że jeszcze tylko trochę...)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz