Najpierw sowa miała być tylko namalowana czarną, grubą kreską. Później przypomniało mi się, że jedne z moich ulubionych sów, z ufo, miały żółte oczy. Szybko więc dorysowałam brązową żerdź i wielkie żółte oczy. Wypróbowałam torbę w ten weekend. Sowa robiła wrażenie, szczególnie gdy wchodziłam do wrocławskich tramwajów.
P.S. Nie polecam pędzli, któr trzymam w ręku, do malowania na tkaninach! Kupione były w Tesco za grosze, nie są to dobre pędzle, są bardzo twarde, i rozłazi im się włosie.







piękna! moim zdaniem mogłabyś takie robić na zamówienie. byłabym pierwszą klientką. serio serio, jakbyś się zdecydowała namalować taką drugą, to jestem chętna :)
OdpowiedzUsuńSuper sowa i świetne wykonanie ! :)
OdpowiedzUsuńlovewithmasterpiece.blogspot.com
świetna sowa :)
OdpowiedzUsuńzdjęcia było robione owszem na dachu renomy, ale nie na filmowej nocy tylko na rooftop71 :) było świetnie
Rządzi, gratuluję talentu i ciekawego pomysłu :) Aż się nawet uśmiechnęłam :D
OdpowiedzUsuńświetny pomysł ! :)
OdpowiedzUsuńPROSZĘ O KONTAKT OSOBĘ, KTÓRA WYKONAŁA TĄ REWELACYJNA TORBE Z SÓWKĄ :0 WAŻNE ! GG 1984563
OdpowiedzUsuń