poniedziałek, 21 maja 2012

15 dni - wyzwanie fotograficzne

Zawsze chciałam wziąć w czymś takim udział. Uważam, że świetnym i inspirującym pomysłem jest organizowanie takich wydarzeń i mobilizowanie do "ruszenia głową" i zabawy aparatem. 


Wyzwanie organizowane na blogu Sen Mai. Dzisiaj dzień 1.

Pierwsza rzecz, jaką widzę rano.
Ostatnio częściej jest to okno w moim rodzinnym domu, w moim "osobistym" pokoju. Pracuję z moim Tatą, mieszkam w tygodniu więc z rodzicami, a w weekendy z Ukochanym. To jego częściej chciałabym widzieć po przebudzeniu, mam nadzieję, że niedługo wrócimy do tej "rutyny" wspólnych poranków!


Dzisiaj jadąc do rodzinnego miasta do pracy miałam także małą "przygodę". Zawsze musi się coś dziać. Autobus, którym podróżuję w poniedziałki zahaczył o leżący na poboczu konar, który urwał zbiornik z ropą, a ta cała wylała się na jezdnię. Była chwila grozy, bo huk i dźwięk blachy trącej o asfalt był nie do zapomnienia. Nic poważnego się nie stało, oprócz lejącej się ropy, no i opóźnienia w rozkładzie. Do pracy dojechałam dzwoniąc po "szefa" (całe szczęście wydarzenie miało miejsce 20 minut jazdy samochodem od mojego miejsca pracy). A jutro faksem pójdzie prośba o oddanie części pieniędzy, które wydałam na bilet.
P.S. Pozdrawiam Panów z drogówki, którzy jechali tuż za nami. Jeszcze nigdy policja nie była tak szybko na miejscu zdarzenia! ;)





1 komentarz: