Przy ostatniej wizycie w Hali Orbita, sfotografowałam fantastycznie 'lodowe rzeźby', które utworzyła zamarzająca woda, spływająca z dziwnych rur, wyglądających trochę jak wielkie igły. A zamarznięty zamek?... Tak właśnie doświadcza nas zima. Mrozi nam zamki od wewnątrz, nie pozwalając zdążyć na kolokwia ;) niestety taka wymówka i tak nie działa na prowadzących. Bo przecież sesja!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz