sobota, 16 stycznia 2010

Hu-hu-ha! Hu-hu-ha! Nasza zima zła!

Tym razem zima nikogo nie zaskoczyła, oprócz studentów, którzy pewnie tak jak ja bardzo są zdziwieni, że sesja za pasem! Nawał obowiązków powoduje, że nie ma czasu spacerować i fotografować. Niebawem jednak to nadrobię, ponieważ jednym z moich projektów zaliczeniowych będzie hipertekst 'po wrocławsku'.

Tymczasem zdjęcia nieco archiwalne. Z pierwszych obfitych opadów śniegu i Sylwestra podczas którego zaskoczyło nas stadko łabędzi uciekających przed fajerwerkami. Niestety trochę... zaskoczenia spowodowanego Nowym Rokiem ;) i nie porobiłam o północy wielu zdjęć, z czego i tak tylko te dwa nadają się ledwie do publikacji.


Ta smuga na wodzie to właśnie te łabędzie stadko.


To zdjęcie ratowałam jak tylko mogłam. Bo jedyne na których widać łabędzie, ale niestety rozchwiany w noworoczną noc umysł jakoś mi nie podpowiadał, żeby zrezygnować z lampy błyskowej.


Wrocław, Ołtaszyn; 13:28; 9 stycznia 2010r. Pierwszy dzień w bardzo dużych opadach śniegu.


Wrocław, Kurpiów.


Wrocław, Kurpiów. Chodnik prowadzący na przystanek autobusowy.


Wrocław, Krzyki, pętla autobusowa. Biedne, brudne autobusy Mercedes Citaro.


Wrocław, Krzyki. Tak się schładza piwo! (a właściwie pustą puszkę po piwie...)


Wrocław, Krzyki, przed Biedronką. Tutaj też koszono śnieg.


Wrocław, Ołtaszyn; 00:25; 10 stycznia 2010r. W nocy po całym dniu bardzo obfitych opadów śniegu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz